Leniwy dzień.
Dziwnie się śpi samemu. To łóżko takie ogromne.
Wstaje rano jak nikogo nie ma w domu. Dom taki pusty, cichy.
Czas zrobić coś dla siebie!
1. Poranna półgodzinna praktyka Vinyasa Flow Intermediate .
Świetnie rozbudza i daje porządnego kopa! Tak, tego mi było trzeba. Nie ma leniuchowania!
Salamba Sirsasana sama się nie wyćwiczy.
2. Chłodny prysznic. To co tygryski po ćwiczeniach lubią najbardziej. Odświeżenie, rozbudzenie. Uwielbiam naprzemienny zimny-ciepły prysznic. Skóra się tak cudownie napina, ujędrnia. Całe ciało się pobudza.
3. Paznokcie, czyli to czego nienawidzę, ale jest koniecznością. Nie no, żebyście nie uznali mnie za jakieś dziwadło, uwielbiam mieć ładne, zadbane paznokcie tyle, że one tego nie chcą! Cokolwiek bym z nimi nie robiła, odżywki, lejki, kremy i tak się łamią i rozdwajają. Ale cóż. Próbuję dalej. Może jakieś porady?
4. Dwie Marysie, Ewa Nowak. Nie wiem czy już wspominałam, ale jestem nałogowym czytaczem a Ewa Nowak to jedna z moich ulubionych autorek. Z zawodu jest pedagogiem-terapeutą a z zamiłowania pisze świetne, zabawne i pouczające książki dla młodzieży. Pisze o życiu zwykłych ludzi, o ich problemach i dylematach. A opisuje wszystko z takim humorem, że czytamy jej książki z nieustającym uśmiechem n ustach. Dwie Marysie to dotychczas ostatnia książka z serii miętowej, którą pokochałam od pierwszego przewrócenia kartki. Historie opisane w poszczególnych tomach w pewnien sposób łączą się ze sobą, jednak spokojnie można traktować je osobno. Polecam jednak czytać po kolei, bo niektóre wątki łatwiej wtedy zrozumieć.
5. Pierwsze kocie zakupy! Już w niedzielę dołączy do nas Lew. I powoli zaczynam składać dla niego wyprawkę. Zaczęłam od transportera, bo w końcu muszę jakoś go dowieźć bezpiecznie do domu. Poza tym z racji tego, że aktualnie mieszkam w Warszawie, ale rodzinkę mam w Płocku, będziemy czasem podróżować, dlatego będzie potrzebował bezpiecznego "środka transportu". Mam nadzieję, że mu się spodoba. Teraz potrzebuję jeszcze kuwety,miseczek, jakiegoś drapaka no i w sumie... może się wprowadzać! :) Macie jeszcze jakieś pomysły, czego może potrzebować w nowym domu mały kociak?
Buziaki!!
Dziwnie się śpi samemu. To łóżko takie ogromne.
Wstaje rano jak nikogo nie ma w domu. Dom taki pusty, cichy.
Czas zrobić coś dla siebie!
1. Poranna półgodzinna praktyka Vinyasa Flow Intermediate .
Świetnie rozbudza i daje porządnego kopa! Tak, tego mi było trzeba. Nie ma leniuchowania!
Salamba Sirsasana sama się nie wyćwiczy.
2. Chłodny prysznic. To co tygryski po ćwiczeniach lubią najbardziej. Odświeżenie, rozbudzenie. Uwielbiam naprzemienny zimny-ciepły prysznic. Skóra się tak cudownie napina, ujędrnia. Całe ciało się pobudza.
3. Paznokcie, czyli to czego nienawidzę, ale jest koniecznością. Nie no, żebyście nie uznali mnie za jakieś dziwadło, uwielbiam mieć ładne, zadbane paznokcie tyle, że one tego nie chcą! Cokolwiek bym z nimi nie robiła, odżywki, lejki, kremy i tak się łamią i rozdwajają. Ale cóż. Próbuję dalej. Może jakieś porady?
4. Dwie Marysie, Ewa Nowak. Nie wiem czy już wspominałam, ale jestem nałogowym czytaczem a Ewa Nowak to jedna z moich ulubionych autorek. Z zawodu jest pedagogiem-terapeutą a z zamiłowania pisze świetne, zabawne i pouczające książki dla młodzieży. Pisze o życiu zwykłych ludzi, o ich problemach i dylematach. A opisuje wszystko z takim humorem, że czytamy jej książki z nieustającym uśmiechem n ustach. Dwie Marysie to dotychczas ostatnia książka z serii miętowej, którą pokochałam od pierwszego przewrócenia kartki. Historie opisane w poszczególnych tomach w pewnien sposób łączą się ze sobą, jednak spokojnie można traktować je osobno. Polecam jednak czytać po kolei, bo niektóre wątki łatwiej wtedy zrozumieć.
5. Pierwsze kocie zakupy! Już w niedzielę dołączy do nas Lew. I powoli zaczynam składać dla niego wyprawkę. Zaczęłam od transportera, bo w końcu muszę jakoś go dowieźć bezpiecznie do domu. Poza tym z racji tego, że aktualnie mieszkam w Warszawie, ale rodzinkę mam w Płocku, będziemy czasem podróżować, dlatego będzie potrzebował bezpiecznego "środka transportu". Mam nadzieję, że mu się spodoba. Teraz potrzebuję jeszcze kuwety,miseczek, jakiegoś drapaka no i w sumie... może się wprowadzać! :) Macie jeszcze jakieś pomysły, czego może potrzebować w nowym domu mały kociak?
Buziaki!!








